Małapanew pokonana
Zwycięstwem 3-0 zakończył się wyjazd BKS Stal do Krasiejowa na mecz z drużuną z Ozimka.
Małapanew Ozimek – BKS Stal 0:3 (0:2)
Bramki:
0:1 Zdolski (11')
0:2 Brychlik (40')
0:3 Zdolski (78')
Żółte kartki:
Górniaszek, Zmuda, Baingo, Czapliński
Małapanew: Feć, Krzymiński (67. Ploch), Zmuda, Baingo, Riemann P., Marzec (58. Włoch), Górniaszek (79. Romanowski), Reimann Sz. (46. Karabin), Czapliński, Meryk, Borowiec
BKS Stal: Kozik, Zdolski, Sornat, Dancik, Dzionsko, Wiśniewski, Sobala, Czaicki (81. Wójcik), Zelek (67. Iskrzycki), Brychlik (83. Lewandowski), Karcz
Po dwóch wygranych z rzędu bialska Stal liczyła na kolejne 3 punkty wywalczone tym razem w Krasiejowie, gdzie swoje mecze rozgrywa Małapanew Ozimek. Gospodarze to póki co jeden z najsłabszych zespołów naszej ligi, jednak na swoim boisku potrafią być groźni, o czym już w tym sezonie przekonały się niektóre ekipy.
Bielszczanie rozpoczęli mecz z dużą pewnością siebie i bardzo szybko przyniosło to efekt. W 11. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Damian Zdolski, a do piłki w polu karnym wyskoczył Filip Wiśniewski. Popularny „Wiśnia” nie dotknął piłki, ale skutecznie zmylił bramkarza, który przepuścił futbolówkę do bramki tuż przy swoim prawym słupku. Małapanew odpowiedziała w 18. minucie, kiedy to tuż przed polem karnym wykonywała rzut wolny. Na szczęście piłka trafiła w bielski mur i wyszła na rzut rożny, po którym bielscy obrońcy wyjaśnili sytuację. W 27. minucie piłka w polu karnym znalazła Juraja Dancika, który był sam przed bramkarzem. Bielski obrońca wyraźnie zaskoczony tym, że nikt się nim nie „opiekuje” zareagował zbyt nerwowo strzelając z woleja wysoko nad bramką. W 34. minucie BKS Stal powinien prowadzić 2:0. Z autu wyrzucał piłkę Ariel Dzionsko, głową przedłużył Przemysław Brychlik, a w polu karnym kilka metrów przed bramką nie trafili w piłkę kolejno Juraj Dancik i Kamil Sornat. Wreszcie w 40. minucie bielszczanie podwyższyli prowadzenie po pięknej indywidualnej akcji Brychlika, który jak tyczki slalomowe minął kilku obrońców i strzelił obok bramkarza gospodarzy. W pierwszej części spotkania na boisku dominowali goście. Dość napisać, że Małapanew ani razu nie zagroziła poważnie bramce Krzysztofa Kozika. W procentowym posiadaniu piłki też zdecydowanie prowadzili bielszczanie, którzy mimo dwóch bramek przewagi cały czas grali atakiem pozycyjnym.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, a więc od ataków BKS Stal. W 55. minucie strzał Kamila Karcza z kilku metrów obronił bramkarz gospodarzy, który wybił na rzut rożny. Po nim piłka dotarła do Karcza, który z kilku metrów strzelił nad poprzeczką. Od 60. minuty Małapanew zaatakowała nieco śmielej, a podopieczni trenera Rafała Góraka skupili się na obronie i próbowali groźnie kontratakować. Taka taktyka przyniosła powodzenie w 78. minucie. Bielszczanie wzorowo rozegrali akcję ofensywną. Brychlik podał na skrzydło do Karcza, ten dośrodkował w pole karne, gdzie Fecia z bliskiej odległości pokonał Zdolski. BKS Stal do końca spotkania kontrolował wydarzenia na boisku. Małapanew nie potrafiła zagrozić bramce Krzysztofa Kozika. Podopieczni trenera Góraka zasłużenie wygrali 3:0 i po raz drugi z rzędu ze spotkania wyjazdowego przywieźli do Bielska-Białej trzy punkty.







